Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty. Część 2

 

Zabiegi inwazyjne

W tej kategorii umieściłam zabiegi, po których wymagany jest krótki (około 1-2 dni) czas rekonwalescencji (mogę wystąpić większe zaczerwienienie, małe siniaki, strupki, tkliwość skóry).

Oczywiście podział ten jest umowny i wynika z mojej praktyki. Bo przecież zabiegi z użyciem silnych kwasów mogą wymagać dłuższego czasu rekonwalescencji, niż taki zabieg karboksyterapii, który pomimo że jest zabiegiem iniekcyjnym, rzadko kiedy daje powikłania.

Pierwszym zabiegiem, który właściwie może być zaliczony do obu kategorii  jest zabieg mezoterapii mikroigłowej. To metoda polegająca na kontrolowanym uszkadzaniu skóry poprzez jej mechaniczne nakłuwanie za pomocą cieniutkich igiełek. Stosowane w tej metodzie igły nie posiadają światła, w związku z tym nie służą one do podawania żadnych preparatów, a tylko gęsto „dziurkują” skórę na ściśle określoną głębokość.  Wybierając minimalną długość „igiełek” możemy w skuteczny sposób wprowadzić w głąb skóry składniki odżywcze, takie jak aminokwasy, peptydy, witaminy, kwas hialuronowy bez jej uszkadzania. I wówczas jest to zabieg mniej inwazyjny. Im dłuższe igły zostają użyte w trakcie zabiegu, tym bardziej jest on inwazyjny. Już bezpośrednio po zabiegu widoczna jest widoczna poprawa jędrności i owalu, a także spłycenie drobnych linii oraz zmarszczek. Dodatkowo zmniejszamy nieestetycznie wyglądające rozszerzone ujścia gruczołów łojowych (tzw. pory). 

Jednym z najpopularniejszych zabiegów medycyny estetycznej polegającym na dostarczaniu do skóry właściwej kwasu hialuronowego oraz substancji odżywczych, takich jak witaminy, aminokwasy, mikroelementy czy peptydy biomimetyczne, jest mezoterapia igłowa. Odbywa się to za pomocą iniekcji, czyli przy użyciu strzykawki i igły. Dzięki temu składniki aktywne stosowanych preparatów podawane są od razu bezpośrednio do miejsc, które tego potrzebują. Pokonanie bariery naskórkowej poprzez iniekcję pozwala na uzyskanie szybkich efektów rewitalizacyjnych. Składniki aktywne mają możliwość szybkiego działania, ponieważ wstrzykiwane są bezpośrednio do skóry właściwej, co zapewnia ich optymalną dostępność i stężenie. Zabiegi mezoterapii igłowej stosowane w biorewitalizacji skóry wykorzystują dwa różne mechanizmy działania. Pierwszym z nich jest działanie substancji wstrzykiwanych w skórę. Drugim – efekt ogniskowego gojenia się skóry i jej samoregeneracji po licznych nakłuciach, do których dochodzi w trakcie zabiegu.

Z kolei wspominana wcześniej karboksyterapia jest bezpieczną, mało inwazyjną i klinicznie sprawdzoną metodą stosowaną do rewitalizacji skóry, likwidacji lokalnego namiaru tkanki tłuszczowej, cellulitu, rozstępów, przebarwień, blizn, a także w celu stymulacji wzrostu włosów. Podczas zabiegu czysty CO2 jest wstrzykiwany w tkanki podskórne przez niewielką igłę. Przenikając bez problemu do okolicznych tkanek wywołuje silne rozszerzenie drobnych naczyń krwionośnych oraz powstanie nowych kapilar. Zwiększa przepływ krwi, tlenu i składników odżywczych do podawanego obszaru oraz poprawia mikrokrążenie i odnowę komórek. Ponadto, zwiększona ilość dwutlenku węgla wpływa na zmniejszenie zdolności wiązania tlenu przez hemoglobinę, w związku z czym, hemoglobina chętniej zostawia w tkance przyniesiony ze sobą tlen. Wysoka zawartość związku powoduje też tworzenie nowych naczyń krwionośnych, co prowadzi do długotrwałej poprawy krążenia i dotlenienia tkanek.

Jedną z najnowocześniejszych metod terapeutycznych w kosmetologii i medycynie estetycznej o udowodnionych klinicznie rezultatach jest radiofrekwencja mikroigłowa. Nie ukrywam, że jestem fanką tej metody, gdyż pozwala uzyskać widoczne efekty przy jednoczesnej stosunkowo niewielkiej inwazyjności. Zabieg polega na jednoczesnym mikronakłuwaniu (nawet do 3,5 mm w głąb skóry) i podgrzewaniu skóry za pomocą fal radiowych.  Wytwarzane ciepło oraz szok termiczny powodują pobudzenie procesów regeneracyjnych oraz przebudowę włókien kolagenowych i elastynowych. Zainicjowany podczas zabiegu proces zapalny oraz kurczenie się włókien sprawiają, że skóra staje się widocznie jędrniejsza. Uzyskujemy efekt natychmiastowego liftingu, wygładzenia zmarszczek, poprawy konturów twarzy, zmniejszenia widoczności porów. W późniejszym etapie dochodzi do przebudowy skóry i powstania nowych włókien kolagenowych. Nie bez znaczenia jest również fakt, że zabieg można wykonywać przez cały rok.

Pierwsze zmarszczki, jakie w wyniku starzenia pojawiają się na twarzy, to tzw. zmarszczki mimiczne. Ich powstawanie jest konsekwencją pracy mięśni naszej twarzy, ruchów brwi, czoła, mrużenia oczu czy uśmiechania się. Powstawaniu i pogłębianiu się zmarszczek mimicznych możemy skutecznie zapobiegać za pomocą toksyny botulinowej, czyli tzw. botoksu. Wprawdzie botoks nie wykazuje działania przeciwstarzeniowego, nie mniej jednak w skuteczny sposób zapobiega utrwaleniu zmarszczek mimicznych i ich przekształceniu w bruzdy.  Jest to idealny zabieg na wiosnę i lato. Wówczas na skutek działania promieni słonecznych, marszczymy się najczęściej i tym samym pogłębiamy zmarszczki.

Z kolei kiedy na naszej twarzy pojawiają się mało estetyczna i dodająca nam lat dolina łez, bruzdy nosowo- wargowe, czy też linie marionetki, niezastąpiony okazuje się usieciowany  kwas hialuronowy, zwany potocznie wypełniaczem. Efekty wypełniania zmarszczek i bruzd kwasem widoczne są od razu po zabiegu. Utrzymują się one, w zależności od zastosowanego preparatu, przez okres od 9 do 18 miesięcy. Usieciowany kwas hialuronowy można również stosować w zabiegach powiększania i modelowania ust oraz wolumetrii twarzy.

Zabiegi, po których nie wymagany jest czas rekonwalescencji  opisałam w pierwszej części artykułu, który możecie znaleźć tutaj

Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty. Część 1

 

Wiosna to okres kiedy najczęściej myślimy, aby zadbać o swoją twarz i ciało. Skóra po zimie pozbawiona jest blasku, witalności, często również szorstka i wysuszona. Nie rzadko widzę to u moich klientek, których cera w tym okresie pozostawia wiele do życzenia.

Oczywiście możesz próbować zdziałać „coś” w czterech ścianach swojej łazienki, ale musisz pamiętać, że takie zabiegi będą zdecydowanie mniej skuteczne i dużo bardziej czasochłonne niż te dobrane do potrzeb twojej skóry i wykonane przez profesjonalistę.

Dużo lepsze rezultaty przyniosą personalizowane zabiegi w gabinecie kosmetycznym. I naprawdę nie trzeba wykonywać bardzo inwazyjnych i czasochłonnych procedur, aby zobaczyć efekty!

Prezentuję dla Was kilka sprawdzonych zabiegów na wiosnę, od tych mało inwazyjnych, po których możesz od razu wrócić do codziennych obowiązków, po te bardziej inwazyjne związane z przerwaniem ciągłości naskórka.

 

Zabiegi nieinwazyjne

W tej kategorii umieściłam zabiegi, po których nie wymagany jest czas rekonwalescencji i praktycznie w tym samym dniu można wrócić do codziennych aktywności.

Oczywiście podział ten jest umowny i wynika z mojej praktyki. Bo przecież zabiegi z użyciem silnych kwasów mogą wymagać dłuższego czasu rekonwalescencji, niż taki zabieg karboksyterapii, który jest zabiegiem iniekcyjnym.

Regeneracje skóry po zimie należy rozpocząć przede wszystkim od zabiegu oczyszczania skóry twarzy. Idealnie się tu sprawdzą zabiegi na bazie kwasów, z wykorzystaniem radiofrekewncji frakcyjnej oraz kawitacji.

Odpowiednio dobrane przez kosmetologa kwasy, w skuteczny sposób, bez efektu złuszczania mogą okazać się bardzo korzystne dla skóry – oczyszczą ją, poprawią jej wygląd, wygładzą, zamkną pory, ograniczą produkcję sebum i ujednolicą koloryt. Peelingi dodatkowo usuną zaskórniki, rozjaśnią przebarwienia, usuną z naskórka substancje toksyczne oraz pozostałości po kosmetykach. Nie tylko delikatnie ją złuszczą i zlikwidują obumarły naskórek, ale także pobudzą mikrokrążenie w skórze. Dzięki temu ujędrnią i głęboko nawilżą skórę. Spowodują, że będziemy wyglądały młodo i świeżo. I co istotne – zabiegi takie przygotują skórę do kolejnych zabiegów. Kiedy na zewnątrz nie ma jeszcze dużego słońca możemy zastosować Salicylic CA Bright Peel. Dzięki efektywnie skomponowanej procedurze wykorzystującej wysokie stężenia eksfoliatorów, kuracja pozwala osiągnąć bardzo zadowalające rezultaty w przypadku skóry uszkodzonej fotostarzeniem, zmianami trądzikowymi i potrądzikowymi, jak również zmienionej przez utrwalone przebarwienia naskórkowe. I uwaga! Dzięki dodaniu peptydu skinasensyl, zabieg jest bardzo komfortowy dla skóry neurowrażliwej.

Jeśli masz problem z przebarwieniami, ziemistą, pozbawioną blasku i witalności cerą, to idealnym rozwiązaniem jest zabieg Vitamin C Peel. Jest to ekskluzywny program terapeutyczny oparty na synergicznym połączeniu najbardziej aktywnych antyoksydantów z enzymami i peptydami biomimetycznymi. Zabieg rekomendowany jest dla każdego typu skóry, w szczególności naczynkowej, skłonnej do powstawania przebarwień i z zaznaczonymi oznakami starzenia egzogennego.

Moim ulubionym zabiegiem przy szorstkiej i wysuszonej skórze jest Rewitalizujący Zabieg Anti-Age. Zabieg łączy holistyczne podejście do pielęgnacji z zawansowanymi substancjami aktywnymi, dlatego efekty zabiegu widoczne są natychmiastowo. W zabiegu zastosowano najbardziej pożądane substancje aktywne jak: stabilna, lipofilowa forma witaminyC: BV-OSC, kwas alfa-liponowy, komórki macierzyste oraz niskocząsteczkowy kwas hialuronowy. Zabieg niweluje efekty starzenia się skóry i błyskawicznie poprawia jej kondycję. Skuteczność zabiegu zwiększa zastosowanie na płaszczyźnie eksfoliacji i pielęgnacji aktywnej enzymów proteolitycznych z dyni, papai i ananasa. Dopełnieniem doznań sensorycznych jest masaż relaksacyjny oparty na naturalnych olejach z kokosa, słodkich migdałów i orzechów kukui. Po zabiegu skóra jest wyraźnie uelastyczniona, nawilżona, rozjaśniona, a drobne linie i zmarszczki zredukowane.

Z kolei odżywczy Rytuał Stem Cell 3D dzięki naturalnym olejom: jojoba, abisyńskim i arganowym wzmocni cement międzykomórkowy, silnie odżywi i przywróci skórze równowagę wodno-lipidową, pozostawiając ją jedwabiście gładką i pełną blasku. Zastosowanie ekstraktu Acmella Oleracea, nazywanego „ziołowym botoksem” zadziała miorelaksacyjnie, spłyci zmarszczki i doda skórze energii.

Nieinwazyjny zabieg radiofrekwencji frakcyjnej dzięki emisji prądu zmiennego rozgrzeje skórę powodując napięcie i kurczenie włókien kolagenowych, czego efektem jest natychmiastowa regeneracja, zagęszczenie i uelastycznienie skóry.

Dzięki zabiegowi ULTRALIFT HIFU COMPACT 3D bazującemu na technologii skoncentrowanej wiązki ultradźwięków można wykonać bezinwazyjny lifting twarzy i ciała. Zastosowanie „liftingu bez skalpela” nie wymaga długotrwałej rekonwalescencji i jest bezpieczniejsze od procedury chirurgicznej. Fala dźwiękowa emitowana przez urządzenie wywołuje drganie komórek, tarcie i przegrzanie tkanek. W ten sposób organizm jest sprowokowany do podjęcia naturalnej obrony, która skutkuje namnażaniem fibroblastów i tym samym syntezą nowych włókien kolagenowych i elastynowych. Dochodzi do znacznej poprawy napięcia skóry i uzyskania tzw. efektu liftingu.

Masz problem z owalem, jędrnością, wiotkością skóry? Dodatkowo przeszkadzają ci pojawiające się z wiekiem na skutek działania grawitacji, tak zwane „chomiczki”. Idealnym rozwiązaniem są biostymulatory. Sprawdzą się tutaj zabiegi z użyciem Profhilo i Nucleofill. Oba zabiegi w sposób niezwykle bezpieczny pozwalają uzyskać efekt liftingu, jednocześnie stymulując skórę do produkcji kolagenu, elastyny oraz kwasu hialuronowego.

Profhilo zawiera dwa rodzaje kwasu hialuronowego. Jeden z nich uruchamia w skórze kaskadę naprawczą oraz regeneracyjną , z kolei drugi staje się głównym komponentem rusztowania skóry i wpływa na jej gęstość. Molekuły te powoli i długotrwale uwalniają się z miejsca wstrzyknięcia i działają jak miliony sprężynek, które przywracają skórze utracone przez lata parametry. W przeciwieństwie do wypełniaczy wolumetrycznych zabieg ten nie zmienia rysów i nie powiększa objętości tkanek twarzy, a co najważniejsze natychmiast nadaje skórze sprężystość, wygładza ją i liftinguje wysmuklając rysy.

Z kolei Nucleofill wykorzystuje polinukleotydy pobudzające skórę do odbudowy. Potrójne działanie na poziomie komórkowym daje efekt wyraźnego i długotrwałego odmłodzenia.

Mimo, że oba zabiegi należą do iniekcyjnych, praktycznie od razu możesz wrócić do codziennych aktywności.

Zabiegi, po których wymagany jest krótki (około 1-2 dni) czas rekonwalescencji  opisałam w pierwszej części artykułu, który możecie znaleźć tutaj

 

Królowa witamin

Trudno jest mi sobie wyobrazić pracę bez witaminy  To jeden z najważniejszych składników terapii przeciwstarzeniowej, przeciwtrądzikowej, rozjaśniającej przebarwienia i wspomagających terapię skór naczyniowych.

 

W terapii zarówno profesjonalnej, jak i domowej niezwykle istotna jest forma samej witaminy A. Ja wybieram do pracy głównie retinol i retinal (retinaldehyd).

Często retinol i retinoidy są błędnie uznawane za synonimy. Retinoidami nazywamy grupę składników, do której należą retinol, retinal oraz kwas retinowy. Najbardziej podstawową formą witaminy A jest retinol. Retinoidy są w stanie zadziałać na komórki skóry, dopiero będąc w formie kwasu retinowego. Dlatego każdy z nich, przechodzi szereg przemian. Im więcej przemian, tym słabsze działanie ostatecznego produktu. I tu pojawia się retinal, który do przekształcenia się w kwas retinowy, potrzebuje tylko jednego kroku, więc można powiedzieć, że najbliżej mu do działania silnych retinoidów, dostępnych tylko na receptę.

 

W wyniku procesów metabolicznych retinol jest przekształcany do retinalu, a następnie do kwasu retinowego czyli najbardziej aktywnej formy witaminy A

 

Kwas retinowy jest jedyną substancją, która może oddziaływać na komórki skóry i wpływa na ich aktywność. Kwas retinowy ze względu na swoje silne działanie jest dostępny w Polsce jedynie w preparatach na receptę. Kosmetyki z retinalem i retinolem są powszechnie dostępne na rynku i w zależności od przeznaczenia będą różnić się stężeniem tych składników.

Często w kosmetykach stosowane są również estry retinolu, tj. palmitynian oraz octan retinylu, które mimo, że są doskonałymi antyoksydantami, nie są w stanie przekształcić się w skórze w aktywny kwas retinowy. Stosując je nie uzyskamy efektu przeciwstarzeniowego, nie spłycimy zmarszczek, nie zlikwidujemy przebarwień, nie ograniczymy produkcji sebum, a także nie wygładzimy cery.

Dlatego też wybierając kosmetyki z retinolem należy zwrócić uwagę na formę chemiczną witaminy A. Skład kosmetyku możecie znaleźć na opakowaniu pod nazwą INCI (International Nomenclature of Cosmetic Ingredients).

Tylko kosmetyki zawierające retinol oraz aldehyd retinolu, będą stymulowały fibroblasty do produkcji kolagenu i elastyny, spowalniając proces starzenia skóry. Kosmetyki z tym składnikiem polecane są w terapii trądziku, poprawiając stan cery tłustej i mieszanej.

Retinol reguluje pracę gruczołów łojowych, zmniejszając ilość sebum. Stosowanie go również przynosi doskonałe efekty w redukcji plam i przebarwień – to efekt zahamowania aktywności melanocytów i równomiernego rozłożenia melaniny. Może jednak powodować nadmierne pieczenie, swędzenie i zaczerwienienie. Dlatego też lepiej zaczynać terapię od małych stężeń tego składnika. Proces przyzwyczajania skóry do działania retinoidów nazywamy retynizacją. Właśnie w ten sposób możemy uniknąć podrażnień wynikających ze zbyt gwałtownego wprowadzenia retinoidów do pielęgnacji.

Retinal jest dużo bezpieczniejszy i rzadko wywołuje reakcje retinoidalną. Jest stosowany w kosmetykach w niewielkich stężeniach, co sprawia iż doskonale sprawdza się w pielęgnacji skóry wrażliwej, naczyniowej, z trądzikiem różowatym.

Kosmetyki z retinoidami powinniśmy dobierać do indywidualnych potrzeb swojej skóry pod okiem kosmetologa, początkowo stosując go nawet 1-2 razy w tygodniu, stopniowo zwiększając częstotliwość. Wszystko zależy od tego, jak zareaguje nasza skóra.

Wybierając kosmetyk z retinolem, bądź retinaldehydem warto wybierać te, które zawierają w swoim składzie również witaminę C, cynk, niacynamid oraz antyoksydanty. Poza retinolem w naszej pielęgnacji powinny znaleźć się kosmetyki łagodzące, wzmacniające barierę hydrolipidową skóry.  Nie możemy zapominać także o obowiązkowej ochronie przeciwsłonecznej w ciągu dnia.

Regeneracja skóry wokół oczu. Część 2

Rewitalizacja okolicy powiek powinna być procesem, a nie pojedynczym zabiegiem. Dla mnie osobiście, regeneracja tego obszaru jest procedurą kilkustoponiową i powinna obejmować przede wszystkim działania przeciwstarzeniowe, które w sposób holistyczny pomagają nie tylko  zregenerować skórę wokół oczu, ale również  usunąć przyczynę niechcianego defektu estetycznego.

 

W pierwszej kolejności zaczynam od peelingu skóry powiek, który obejmuje kilkustopniową procedurę zabiegową. W jego składzie znajdują się alfa-hydroksykwasy, antyoksydanty, tj. witamina c, kwas ferulowy, neuropeptydy, m.in. argirelina, która jest skróconą formą toksyny botulinowej i działa na tym samym poziomie co botoks, nie wykazując jednak toksyczności. Wykazuje silne działanie wygładzające zmarszczki mimiczne wywoływane pracą mięśni, hamuje wyrzut katecholamin, które są odpowiedzialne za skurcz mięśni, dając efekt widocznego i natychmiastowego wygładzenia bruzd i zmarszczek. Dodatkowo w celu pojędrnienia skóry wykorzystuję peptydy stymulujące fibroblasty – Matrixyl, Regu oraz Rigin. Ich synergiczne działanie przeciwzmarszczkowe porównywalne jest do działania czystego retinolu. Nie rzadko stosuję również czysty retinol. W efekcie uzyskuję wygładzenie, rozjaśnienie i ujędrnienie cienkiej skóry okolicy oka. Dodatkową korzyścią jest odnowa biologiczna naskórka i przygotowanie skóry do kolejnych zabiegów.

Mezoterapia igłowa to kolejny zabieg, który należy do grupy zabiegów o działaniu przeciwstarzeniowym. Polega na dostarczaniu za pomocą cieniutkiej igły do skóry właściwej kwasu hialuronowego oraz substancji odżywczych, takich jak witaminy, aminokwasy, mikroelementy czy peptydy biomimetyczne. Za pomocą tej techniki możemy podać również osocze bogatopłytkowe PRP, które jest bardzo silnym stymulatorem aktywacji fibroblastów do produkcji kolagenu, elastyny i odnowy skóry.

Z kolei mój ulubiony preparat Nucleofill, podawany również techniką głębszej mezoterapii zawiera łańcuch polinukleotydowy, który wiąże cząsteczki wody, działa przeciwrodnikowo usuwając rodniki hydroksylowe, które gromadzą się pod wpływem stresu lub czynników zewnętrznych, takich jak promieniowanie UV. Działanie nawilżające i antyoksydacyjne produktu pomaga stworzyć optymalne środowisko dla wzrostu fibroblastów, a tym samym dla przywrócenia elastyczności tkanek.

Z mojego doświadczenia z cieniami i obrzękami najlepiej radzi sobie karboksyterapia. Zabieg polega na śródskórnym lub podskórnym precyzyjnym wstrzykiwaniu kontrolowanych dawek dwutlenku węgla. Dotlenienie tych obszarów skóry uaktywnia komórki oraz prowadzi do powstania nowych sieci naczyń włosowatych oraz uaktywnia już istniejące, a co za tym idzie skóra staje się widocznie młodsza, zdrowsza i świeższa. Mikrokrążenie, zostaje przywrócone i pobudzone, dzięki czemu krew jest odprowadzana z leczonego obszaru, a w efekcie cienie pod oczami zostają zredukowane.

Z kolei efekt liftingu zarówno górnej i dolnej powieki uzyskamy poddając skórę zabiegowi HIFU.  Fala dźwiękowa emitowana przez urządzenie wywołuje drganie komórek, tarcie i przegrzanie tkanek. W ten sposób organizm jest sprowokowany do podjęcia naturalnej obrony, która skutkuje namnażaniem fibroblastów i tym samym syntezą nowych włókien kolagenowych i elastynowych. Dochodzi do znacznej poprawy napięcia skóry i uzyskania tzw. efektu liftingu.

W redukcji zmarszczek mimicznych, wiotkości skóry wokół oczu doskonale sprawdza się radiofrekwencja mikroigłowa. Pozwala ona uzyskać widoczne efekty przy jednoczesnej stosunkowo niewielkiej inwazyjności. Wytwarzane ciepło oraz szok termiczny powodują pobudzenie procesów regeneracyjnych oraz przebudowę włókien kolagenowych i elastynowych. Zainicjowany podczas zabiegu proces zapalny oraz kurczenie się włókien sprawiają, że skóra staje się widocznie jędrniejsza. Uzyskujemy efekt natychmiastowego liftingu, wygładzenia zmarszczek, poprawy konturów twarzy, zmniejszenia widoczności porów. W późniejszym etapie dochodzi do przebudowy skóry i powstania nowych włókien kolagenowych.

Nie rzadko efektem postępującego starzenia się tkanek dolnej powieki jest tzw. „dolina łez”. Jest to nic innego jak rowek ciągnący się od wewnętrznego kącika oka do połowy policzka, który powoduje zapadanie się twarzy w tym obszarze. Dolina łez stanie się mniej widoczna, jeżeli na skórę pod oczami wykona się wspomniany wcześniej zabieg mezoterapii igłowej. Niestety, często kiedy dolina łez jest bardzo widoczna zabieg ten może okazać się niewystarczający. Wówczas jedynym rozwiązaniem jest podanie w obszar ubytku usieciowanego kwasu hialuronowego. Kwas nie tylko wypełnia zagłębienia czyniąc je niewidocznymi, ale również zmniejsza widoczność cieni i worków pod oczyma. Należy jednak pamiętać, że taki zabieg nie stymuluje skóry do pracy, a jedynie wizualnie poprawia jej wygląd. Aby skóra w tym miejscu była jędrniejsza, bardziej gęsta, sprężysta i nawilżona należy regularnie poddawać ją zbiegom o działaniu przeciwstarzeniowym.

Chcąc zmniejszyć, bądź usunąć zmarszczki mimiczne tego obszaru twarzy możemy zastosować toksynę botulinową, tzw. botoks.  Blokuje on połączenia nerwowo-mięśniowe istniejące w tkankach, czego konsekwencją jest rozluźnienie mięśni. W przypadku mięśni mimicznych powoduje to wygładzenie skóry, a zatem zlikwidowanie zmarszczek, dzięki czemu oko odzyskuje młody i świeży wygląd. Zabieg sprawdza się również w przypadku młodych osób, u których zmarszczki spowodowane są zbyt silną mimiką twarzy.

Ponoć ludzie dzielą się na dwie kategorie. Pierwsi w trakcie rozmowy, patrzą w oczy, drudzy na okolicę ust. W dobie obecnej pandemii, kiedy zobligowani jesteśmy do noszenia maseczek,  nie mam wątpliwości, że wszyscy patrzymy właśnie na okolicę oka. Zabiegi kosmetologii estetycznej stosowane wieloetapowo, połączone z odpowiednią pielęgnacja domową stanowią idealne rozwiązanie dla rewitalizacji skóry wokół oczu.

Regeneracja skóry wokół oczu. Część 1

Wygląd okolicy oka ma bardzo duży wpływ na całościowe postrzeganie twarzy, odzwierciedlając tym samym nie tylko wiek, ale również stan zdrowia, zmęczenie, smutek. Już po pierwszym spojrzeniu, widzę nie tylko kondycję skóry, ale również potrafię ocenić kondycję psychiczną osoby, którą spotykam. 

 

Skóra wokół oczu wymaga szczególnego podejścia, ponieważ jest dużo cieńsza (zawiera zdecydowanie mniejszą ilość kolagenu i elastyny), bardziej delikatna i wrażliwa niż w innych obszarach twarzy.  Naskórek oraz skóra właściwa tej okolicy są bardzo cienkie, występuje mało gruczołów łojowych, a warstwa podskórna zawiera niewielką ilość tkanki tłuszczowej.

Dlatego też bardzo częstym problemem tej części twarzy jest suchość, brak elastyczności, skłonność do tworzenia się zmarszczek, podrażnień, obrzęków i przebarwień.

W konsekwencji to właśnie tutaj w pierwszej kolejności pojawiają się zmarszczki, spada produkcja kolagenu i elastyny, zmniejsza się poziom nawilżenia. Kolejnym problemem okolicy oczodołu są obrzęki, tzw. „worki pod oczami”. Mogą być one efektem albo zastoju limfy, na skutek zatrzymywania wody i obrzęku albo przepukliny tkanki tłuszczowej powiek dolnych. Zastoje limfatyczne mylone są często z workami tłuszczowymi, które są efektem gromadzenia się tkanki tłuszczowej.

Z kolei cienie pod oczami to konsekwencja płytkiego umiejscowienia naczyń krwionośnych, ich rozszerzenia, zaleganiem niedotlenionej krwi żylnej na skutek słabego krążenia. Częstym problemem są przebarwienia oraz tzw. cienie strukturalne, wynikające z utraty elastyczności skóry bądź naturalnej wrodzonej anatomii oka.

Biorąc pod uwagę  liczbę problemów, z którymi potencjalnie możemy się spotkać, nie tylko związanych z procesem starzenia, terapia okolicy oka powinna być po pierwsza holistyczna, po drugie wieloetapowa.

 

Więcej informacji na temat regeneracji skóry wokół oczu przeczytasz tutaj