Regeneracja skóry wokół oczu. Część 2

Rewitalizacja okolicy powiek powinna być procesem, a nie pojedynczym zabiegiem. Dla mnie osobiście, regeneracja tego obszaru jest procedurą kilkustoponiową i powinna obejmować przede wszystkim działania przeciwstarzeniowe, które w sposób holistyczny pomagają nie tylko  zregenerować skórę wokół oczu, ale również  usunąć przyczynę niechcianego defektu estetycznego.

 

W pierwszej kolejności zaczynam od peelingu skóry powiek, który obejmuje kilkustopniową procedurę zabiegową. W jego składzie znajdują się alfa-hydroksykwasy, antyoksydanty, tj. witamina c, kwas ferulowy, neuropeptydy, m.in. argirelina, która jest skróconą formą toksyny botulinowej i działa na tym samym poziomie co botoks, nie wykazując jednak toksyczności. Wykazuje silne działanie wygładzające zmarszczki mimiczne wywoływane pracą mięśni, hamuje wyrzut katecholamin, które są odpowiedzialne za skurcz mięśni, dając efekt widocznego i natychmiastowego wygładzenia bruzd i zmarszczek. Dodatkowo w celu pojędrnienia skóry wykorzystuję peptydy stymulujące fibroblasty – Matrixyl, Regu oraz Rigin. Ich synergiczne działanie przeciwzmarszczkowe porównywalne jest do działania czystego retinolu. Nie rzadko stosuję również czysty retinol. W efekcie uzyskuję wygładzenie, rozjaśnienie i ujędrnienie cienkiej skóry okolicy oka. Dodatkową korzyścią jest odnowa biologiczna naskórka i przygotowanie skóry do kolejnych zabiegów.

Mezoterapia igłowa to kolejny zabieg, który należy do grupy zabiegów o działaniu przeciwstarzeniowym. Polega na dostarczaniu za pomocą cieniutkiej igły do skóry właściwej kwasu hialuronowego oraz substancji odżywczych, takich jak witaminy, aminokwasy, mikroelementy czy peptydy biomimetyczne. Za pomocą tej techniki możemy podać również osocze bogatopłytkowe PRP, które jest bardzo silnym stymulatorem aktywacji fibroblastów do produkcji kolagenu, elastyny i odnowy skóry.

Z kolei mój ulubiony preparat Nucleofill, podawany również techniką głębszej mezoterapii zawiera łańcuch polinukleotydowy, który wiąże cząsteczki wody, działa przeciwrodnikowo usuwając rodniki hydroksylowe, które gromadzą się pod wpływem stresu lub czynników zewnętrznych, takich jak promieniowanie UV. Działanie nawilżające i antyoksydacyjne produktu pomaga stworzyć optymalne środowisko dla wzrostu fibroblastów, a tym samym dla przywrócenia elastyczności tkanek.

Z mojego doświadczenia z cieniami i obrzękami najlepiej radzi sobie karboksyterapia. Zabieg polega na śródskórnym lub podskórnym precyzyjnym wstrzykiwaniu kontrolowanych dawek dwutlenku węgla. Dotlenienie tych obszarów skóry uaktywnia komórki oraz prowadzi do powstania nowych sieci naczyń włosowatych oraz uaktywnia już istniejące, a co za tym idzie skóra staje się widocznie młodsza, zdrowsza i świeższa. Mikrokrążenie, zostaje przywrócone i pobudzone, dzięki czemu krew jest odprowadzana z leczonego obszaru, a w efekcie cienie pod oczami zostają zredukowane.

Z kolei efekt liftingu zarówno górnej i dolnej powieki uzyskamy poddając skórę zabiegowi HIFU.  Fala dźwiękowa emitowana przez urządzenie wywołuje drganie komórek, tarcie i przegrzanie tkanek. W ten sposób organizm jest sprowokowany do podjęcia naturalnej obrony, która skutkuje namnażaniem fibroblastów i tym samym syntezą nowych włókien kolagenowych i elastynowych. Dochodzi do znacznej poprawy napięcia skóry i uzyskania tzw. efektu liftingu.

W redukcji zmarszczek mimicznych, wiotkości skóry wokół oczu doskonale sprawdza się radiofrekwencja mikroigłowa. Pozwala ona uzyskać widoczne efekty przy jednoczesnej stosunkowo niewielkiej inwazyjności. Wytwarzane ciepło oraz szok termiczny powodują pobudzenie procesów regeneracyjnych oraz przebudowę włókien kolagenowych i elastynowych. Zainicjowany podczas zabiegu proces zapalny oraz kurczenie się włókien sprawiają, że skóra staje się widocznie jędrniejsza. Uzyskujemy efekt natychmiastowego liftingu, wygładzenia zmarszczek, poprawy konturów twarzy, zmniejszenia widoczności porów. W późniejszym etapie dochodzi do przebudowy skóry i powstania nowych włókien kolagenowych.

Nie rzadko efektem postępującego starzenia się tkanek dolnej powieki jest tzw. „dolina łez”. Jest to nic innego jak rowek ciągnący się od wewnętrznego kącika oka do połowy policzka, który powoduje zapadanie się twarzy w tym obszarze. Dolina łez stanie się mniej widoczna, jeżeli na skórę pod oczami wykona się wspomniany wcześniej zabieg mezoterapii igłowej. Niestety, często kiedy dolina łez jest bardzo widoczna zabieg ten może okazać się niewystarczający. Wówczas jedynym rozwiązaniem jest podanie w obszar ubytku usieciowanego kwasu hialuronowego. Kwas nie tylko wypełnia zagłębienia czyniąc je niewidocznymi, ale również zmniejsza widoczność cieni i worków pod oczyma. Należy jednak pamiętać, że taki zabieg nie stymuluje skóry do pracy, a jedynie wizualnie poprawia jej wygląd. Aby skóra w tym miejscu była jędrniejsza, bardziej gęsta, sprężysta i nawilżona należy regularnie poddawać ją zbiegom o działaniu przeciwstarzeniowym.

Chcąc zmniejszyć, bądź usunąć zmarszczki mimiczne tego obszaru twarzy możemy zastosować toksynę botulinową, tzw. botoks.  Blokuje on połączenia nerwowo-mięśniowe istniejące w tkankach, czego konsekwencją jest rozluźnienie mięśni. W przypadku mięśni mimicznych powoduje to wygładzenie skóry, a zatem zlikwidowanie zmarszczek, dzięki czemu oko odzyskuje młody i świeży wygląd. Zabieg sprawdza się również w przypadku młodych osób, u których zmarszczki spowodowane są zbyt silną mimiką twarzy.

Ponoć ludzie dzielą się na dwie kategorie. Pierwsi w trakcie rozmowy, patrzą w oczy, drudzy na okolicę ust. W dobie obecnej pandemii, kiedy zobligowani jesteśmy do noszenia maseczek,  nie mam wątpliwości, że wszyscy patrzymy właśnie na okolicę oka. Zabiegi kosmetologii estetycznej stosowane wieloetapowo, połączone z odpowiednią pielęgnacja domową stanowią idealne rozwiązanie dla rewitalizacji skóry wokół oczu.

Regeneracja skóry wokół oczu. Część 1

Wygląd okolicy oka ma bardzo duży wpływ na całościowe postrzeganie twarzy, odzwierciedlając tym samym nie tylko wiek, ale również stan zdrowia, zmęczenie, smutek. Już po pierwszym spojrzeniu, widzę nie tylko kondycję skóry, ale również potrafię ocenić kondycję psychiczną osoby, którą spotykam. 

 

Skóra wokół oczu wymaga szczególnego podejścia, ponieważ jest dużo cieńsza (zawiera zdecydowanie mniejszą ilość kolagenu i elastyny), bardziej delikatna i wrażliwa niż w innych obszarach twarzy.  Naskórek oraz skóra właściwa tej okolicy są bardzo cienkie, występuje mało gruczołów łojowych, a warstwa podskórna zawiera niewielką ilość tkanki tłuszczowej.

Dlatego też bardzo częstym problemem tej części twarzy jest suchość, brak elastyczności, skłonność do tworzenia się zmarszczek, podrażnień, obrzęków i przebarwień.

W konsekwencji to właśnie tutaj w pierwszej kolejności pojawiają się zmarszczki, spada produkcja kolagenu i elastyny, zmniejsza się poziom nawilżenia. Kolejnym problemem okolicy oczodołu są obrzęki, tzw. „worki pod oczami”. Mogą być one efektem albo zastoju limfy, na skutek zatrzymywania wody i obrzęku albo przepukliny tkanki tłuszczowej powiek dolnych. Zastoje limfatyczne mylone są często z workami tłuszczowymi, które są efektem gromadzenia się tkanki tłuszczowej.

Z kolei cienie pod oczami to konsekwencja płytkiego umiejscowienia naczyń krwionośnych, ich rozszerzenia, zaleganiem niedotlenionej krwi żylnej na skutek słabego krążenia. Częstym problemem są przebarwienia oraz tzw. cienie strukturalne, wynikające z utraty elastyczności skóry bądź naturalnej wrodzonej anatomii oka.

Biorąc pod uwagę  liczbę problemów, z którymi potencjalnie możemy się spotkać, nie tylko związanych z procesem starzenia, terapia okolicy oka powinna być po pierwsza holistyczna, po drugie wieloetapowa.

 

Więcej informacji na temat regeneracji skóry wokół oczu przeczytasz tutaj

Jak mieć piękne ciało bez cellulitu

Od paru lat obserwuję, że w okresie wiosenno-letnim niemal zawsze powraca temat cellulitu. Sezon bikini, obcisłe, jasne ubrania, krótkie sukienki i spodenki, koszulki na ramiączkach sprawiają, że najzwyczajniej w świecie w tym okresie bardziej jest on widoczny, częściej patrzymy na swoje ciała (na przykład kiedy przeglądamy się w lustrze lub robimy sobie zdjęcie) i zauważamy jego niedoskonałości.

Z cellulitem jest jak z kilogramami. Niestety nie da się go usunąć w krótkim czasie. Potrzeba przynajmniej 2-4 miesięcy, aby pozbyć się tego defektu estetycznego. Dlatego też terapię najlepiej zacząć już w okresie jesienno-zimowym. I jeśli marzymy o pięknym i gładkim ciele bez cellulitu, już teraz powinniśmy zacząć działać!

Co możemy zatem zrobić?

W profilaktyce cellulitu najważniejsze jest podejście holistyczne, na które składają się:

  • Aktywność fizyczna
  • Właściwa dieta
  • Pielęgnacja ciała

Każde działanie, które usprawni krążenie krwi jest korzystne dla naszej skóry. Regularne ćwiczenia fizyczne powodują, że spala się tkanka tłuszczowa, poprawia się krążenie krwionośne i limfatyczne, dotlenione zostają komórki, organizm pozbywa się toksyn, następuje wzrost napięcia mięśni poprawiających wygląd sylwetki. Zaleca się systematyczne wykonywanie ćwiczeń aerobowych, tj. pływanie, aerobik, jogging. Z diety należy usunąć wszelką żywność przetworzoną, nie rzadko zawierającą cukier, nasycone kwasy tłuszczowe, a także produkty faszerowane hormonami  i antybiotykami (mięso). Ich miejsce powinny zająć warzywa, owoce, nienasycone kwasy tłuszczowe oraz wszelkiego rodzaju kasze i warzywa strączkowe.

Ogromne znaczenie ma właściwa pielęgnacja ciała. W ramach domowego SPA możemy wykonywać masaż na sucho szczotką lub szorstką rękawicą. Bardzo dobre efekty uzyskamy wykonując masaż bańką chińską. Aby taki masaż był jeszcze bardziej skuteczny, może być wykonany przez profesjonalistę w gabinecie masażu lub kosmetologicznym.

Badania naukowe potwierdzają, że zabiegi pielęgnacyjne z udziałem mielonych ziaren kawy stymulują rozkład komórek tłuszczowych, dodają energii i opóźniają starzenie się ciała za sprawą zawartych w nich polifenoli (przeciwutleniaczy). Dzięki temu redukujemy cellulit,  napinamy i ujędrniamy skórę. Warto zatem wykorzystać w pełni właściwości kawy i przygotować gruboziarnisty, antycellulitowy peeling na bazie jej ziaren. Wystarczy, że pół szklanki zmielonych ziaren wymieszasz z 1/3 szklanki cukru i kilkoma łyżkami oleju kokosowego, by uzyskać maskę o gęstej konsystencji.

Cellulit nie lubi zimna, dlatego też zimne prysznice, morsowanie polepszają krążenie krwi stymulując jego redukcję. Sama stosuję te metody (chociaż wiem, że do najprzyjemniejszych mnie należą)  i naprawdę widzę poprawę jakości skóry, nie tylko w miejscach objętych cellulitem.

W gabinecie kosmetologicznym

Zabiegi profesjonalne na cellulit potrafią przynieść niesamowite rezultaty. Polecam je przede wszystkim osobom, które pomimo odpowiednio zbilansowanej diety, regularnych ćwiczeń i stosowania kosmetyków, nie mogą pozbyć się pomarańczowej skórki.

Zabiegi na cellulit są również doskonałym rozwiązaniem, jeśli zależy nam na czasie i chcemy go zlikwidować jeszcze przed urlopem. Pamiętać należy, że większość z nich, należy rozpocząć sporo wcześniej - aby były skuteczne, trzeba wykonać serię średnio od 8 do 14 zabiegów.

Spośród dostępnych na rynku zabiegów, najbardziej polecam:

  • Drenaż limfatyczny
  • Mezoterapię igłową
  • Karboksyterapię
  • HIFU
  • Radiofrekwencja mikroigłowa

Drenaż limfatyczny to zabieg, który pobudza układ krążenia krwi i eliminuje zgromadzone zastoje limfatyczne. Jego głównym celem jest poprawa krążenia układu krwionośnego i limfatycznego. Ta technika ma właściwości natleniające, odżywcze a przede wszystkim oczyszczające, dzięki skutecznemu pozbyciu się z organizmu toksyn. Nadaje jędrność i elastyczność skórze, uwalniając organizm z toksyn i zanieczyszczeń. Średnio należy wykonać 10-20 masaży. Pierwszych 8-10 masaży najlepiej wykonać 2 razy w tygodniu, kolejnych 5 raz na tydzień, a ostanie z częstotliwością raz na dwa tygodnie.

Mezoterapia igłowa jest jednym z najpopularniejszych zabiegów medycyny estetycznej. W leczeniu cellulitu polega ona na wstrzykiwaniu do tkanki podskórnej dedykowanych, specjalistycznych preparatów zawierających w swym składzie substancje o działaniu lipolitycznym i antycellulitowym. Są to najczęściej L-karnityna, fosfatydylocholina i hialuronidaza. Niszczą one komórki tłuszczowe i „rozbijają” cellulit. Inne składniki zawarte w tych preparatach mają także za zadanie likwidację zastoju limfatycznego, stymulację metabolizmu oraz poprawienie lokalnego ukrwienia. Najczęściej należy wykonać 3-4 zabieg co 4 tygodnie.

Karboksyterapia polega na wstrzyknięciu pod skórę dwutlenku węgla. Podczas zabiegu czysty CO2 jest wstrzykiwany w tkanki podskórne przez niewielką igłę. Przenika bez problemu do okolicznych tkanek. Zwiększa przepływ krwi, tlenu i składników odżywczych do podawanego obszaru oraz poprawia mikrokrążenie i odnowę komórek. Ponadto, zwiększona ilość dwutlenku węgla wpływa na zmniejszenie zdolności wiązania tlenu przez hemoglobinę, w związku z czym, hemoglobina chętniej zostawia w tkance przyniesiony ze sobą tlen. Wysoka zawartość związku powoduje też tworzenie nowych naczyń krwionośnych, co prowadzi do długotrwałej poprawy krążenia i dotlenienia tkanek.
Łączenie aspektów mechanicznego rozbijania tkanek (penetracja gazu) oraz jego chemicznego działania na skórę sprawia, że karboksykoterapia jest jedną z najbardziej obiecujących technik rewitalizacji skóry i tym samym usuwania cellulitu.
Zabiegi powtarza się w serii 10-20 spotkań jeden, następnie dwa razy w tygodniu.

HIFU to urządzenie bazujące na technologii skoncentrowanej wiązki ultradźwięków, które jest obecnie najnowszą metodą redukcji tkanki tłuszczowej w sposób bezpieczny i mało inwazyjny. Dostępny w Beauty Inside UltraLift HIFU 3D jest systemem do nieinwazyjnego modelowania sylwetki  wykorzystującym technologię, która ma na celu dostarczanie energii o wysokim natężeniu. Skupiona energia ultradźwięków (HIFU) dociera głęboko pod skórę w celu niszczenia komórek tłuszczowych. Jest ona stosowana do kształtowania brzucha, ramion, ud, czy boczków.

System NUTRI HIFU pozwala na skupienie energii z możliwością selektywnego wyboru głębokości oddziaływania dzięki czemu energia ultradźwięków dostarczana jest precyzyjnie do podskórnych warstw tłuszczu, nie uszkadzając tkanek obwodowych.

Urządzenie  UltraLift HIFU 3D trwale, bezinwazyjnie, bezboleśnie i skutecznie usuwa komórki tłuszczowe. Zastosowanie HIFU nie wymaga długotrwałej rekonwalescencji i jest bezpieczniejsze od chirurgicznych zabiegów usuwania tkanki tłuszczowej.

Częstotliwość i ilość zabiegów uzależniona jest od rodzaju skóry, nasilenia problemu do skorygowania oraz oczekiwanego efektu. Rekomendowane jest wykonanie od 1 do 3 zabiegów w odstępach co 3-4 miesiące. Efekt może być widoczny już bezpośrednio po 1 zabiegu, ale na właściwy rezultat trzeba zaczekać od kilku miesięcy do pół roku.

Radiofrekwencja mikroigłowa

Urządzenie MIKRO RF działa poprzez głębokie podgrzanie tkanek lub/oraz mikronakłuwanie skóry, dzięki czemu uzyskujemy jednocześnie efekt stymulacji i regeneracji tkanek. Podczas zabiegu wytwarzane są fale elektromagnetyczne o częstotliwości fal radiowych, które powodują mocne ogrzanie skóry właściwej. Wytwarzane ciepło oraz szok termiczny powodują pobudzenie procesów regeneracyjnych oraz przebudowę włókien kolagenowych i elastynowych. Sztucznie wywołany proces powoduje regenerację, zagęszczenie i uelastycznienie skóry.  Zaraz po zabiegu dochodzi do zainicjowania procesów zapalnych oraz obkurczania włókien kolagenowych w efekcie czego skóra staje się widocznie gładsza i jędrniejsza. W późniejszym etapie dochodzi do przebudowy skóry i powstania nowych włókien kolagenowych.

Radiofrekwencja igłowa pozwala uzyskać widoczne efekty przy jednoczesnej stosunkowo niewielkiej inwazyjności. Dzięki dokładnej regulacji nie tylko głębokości, ale również czasu oraz intensywności nagrzewania tkanek, zabieg jest wyjątkowo bezpieczny, ale dający spektakularne rezultaty.

Istotne jest również to, że podczas zabiegu każda warstwa skóry jest nagrzewana równomiernie. To odróżnia tę technologie od nieco mniej precyzyjnej w tym przypadku technologii laserowej. W przypadku RF mikroigłowej należy wykonać od 2-4 (w zależności od zaawansowania zmian i kondycji skóry) co 4 tygodnie. Pierwsze efekty widoczne są od razu po zabiegu, ale na całkowity efekt czekamy 3 - 4 m-ce.

 

Z mojego doświadczenia wynika, że w leczeniu cellulitu, podobnie jak w przypadku zabiegów przeciwstarzeniowych, najlepsze efekty osiągniemy podchodząc holistycznie do problemu. Dieta, aktywność fizyczna, regularna pielęgnacja domowa oraz dobrze dobrana terapia specjalistyczna potrafią działać cuda!   

Nucleofill Eyes - głęboka odnowa okolic oka

 

Skóra wokół oczu ze względu na swą szczególną budowę pierwsza zdradza oznaki starzenia. Jest bardzo delikatna i cienka (naskórek ma zaledwie 0,05 mm grubości), niemal zupełnie pozbawiona jest gruczołów łojowych, słabo natłuszczona i uboga w tkankę podskórną.

 

Obszar ten jest również płytko unaczyniony i ma tendencję do gromadzenia chłonki. Zawiera dość dużo mastocytów, czyli komórek odpowiedzialnych za powstawanie alergii.

Dodatkowo, okolica oka jest bardzo aktywna, mimiczna (w ciągu całego dnia powieka wykonuje niemal 15.000 ruchów) co znacznie przyspiesza proces starzenia, powstają tzw. „kurze łapki”. Nie dziwi więc fakt, że skóra wokół oczu starzeje się najszybciej.

Dlatego też, przywracanie młodego wyglądu tej części twarzy stanowi nie lada wyzwanie dla specjalisty. Na szczęście mamy w tym obszarze sporo możliwości. Jedną z nich jest absolutny hit,  Nucleofill Soft Plus Eyes, który zapewnia lifting delikatnego obszaru okolicy oka na poziomie komórkowym.

Jest to pierwszy produkt złożony z fragmentów łańcuchów polinukloetydowych o niskiej masie cząsteczkowej (50-100 kDa) stworzony z myślą o szczególnie delikatnych obszarach, takich jak okolica oczu. Efektem jego działania jest biostymulacja oraz silny efekt liftingujący (uniesienie tkanek, poprawę gęstości skóry)!

Produkt poradzi sobie nie tylko ze zmarszczkami mimicznymi wokół oczu i poprawi strukturę naskórka, ale również zagęści skórę właściwą i zmniejszy cienie pod oczyma. Jest również polecany „przed” i „po” zabiegach chirurgicznych, takich jak blefaroplastyka.

 

Wyjątkowa skuteczność Nucleofill Soft Plus Eyes są efektem działania preparatu aż na 3 poziomach:

  • Naskórka i skóry właściwej powodując jej nawilżenie, działając antyoksydacyjnie oraz pobudzając fibroblasty do produkcji kolagenu typu I;
  • Naczyń zwiększając unaczynienie oraz, poprzez stymulację receptorów A2, poprawiając krążenie krwi, zmniejsza występowanie obrzęków i gromadzenie się hemosyderyny;
  • Tkanki podskórnej spowalniając degradację macierzy kostnej i sprzyjając jednorodnej redystrybucji tkanki tłuszczowej;

 

Zabieg wykonywany jestem w znieczuleniu metodą mezoterapii igłowej bądź przy użyciu kaniuli. Najczęściej wykonuje się 2-3 zabiegi w odstępach 3 tyg.

Ilość zabiegów zależy od stanu skóry, nie mniej jednak  już po jednym zabiegu można uzyskać znaczną poprawę.

W celu podtrzymania efektu można wykonywać 1 zabieg w zależności od potrzeby, np. raz na kwartał.

 

Więcej informacji na temat zabiegu znajdziesz tutaj

 

 

 

Kwasy - bezpieczeństwo i efektywność terapii

Jeszcze parę lat temu w gabinetach kosmetycznych panowała zasada, że im mocniejszy, bardziej stężony kwas i tym samym większe złuszczanie tym większa efektywność i skuteczność zabiegu.  Nic bardziej mylnego. Takie podejście nie rzadko prowadziło do pozabiegowych powikłań w postaci kontaktowego zapalenia skóry,  zakażeń bakteryjnych oraz wirusowych, poparzeń, zaburzeń barwnikowych i to zarówno przebarwień, jak i odbarwień.

Zdecydowanie bezpieczniejsze i jednocześnie skuteczniejsze podejście polega na kompleksowej terapii opartej przede wszystkim na holistyce.

W swojej praktyce kosmetologicznej stosuję zasadę małych kroków. I ta zasada dotyczy również terapii opartej na bazie kwasów. Najczęściej zaczynam od monoterapii opartej na małych stężeniach składników aktywnych, zwiększając ich ilość, moc oraz stężenie (jeśli nie ma przeciwskazań oczywiście) na kolejnych wizytach. Praktycznie nigdy nie stosuję kwasów o stężeniach powyżej 35%.

Satysfakcjonujące mnie, a przede wszystkim moje klientki efekty terapii osiągam wykorzystując kwasy i składniki aktywne odpowiednio dobrane do konkretnego problemu, które nie tylko likwidują skutek, ale również przyczynę. Takie podejście daje sporą szansę na sukces terapeutyczny utrzymujący się nie tylko bezpośrednio po okresie  rekonwalescencji skóry, ale również po zakończonej terapii. Oczywiście bardzo istotna jest pielęgnacja domowa. Odpowiednio dobrana i systematycznie wykonywana zwiększa i wydłuża średnio o 30% efekty terapii.

Zabiegi na bazie kwasów firmy Dermaquest od lat należą do moich ulubionych. Cenię je nie tylko za niesamowitą skuteczność, ale również za holistyczne podejście do tematu pielęgnacji twarzy. Próbowałam i testowałam inne marki, ale żadna z nich nie przekonała mnie na tyle, aby na stałe zagościć w Beauty Inside. Chciałabym jednocześnie podkreślić, że nie jest to artykuł sponsorowany, a jedynie obiektywna ocena efektów kuracji przeprowadzonych pod moim okiem.

Moim ostatnim odkryciem jest zabieg Salicylic CA Bright Peel Dermaquest. Jest to pierwszy profesjonalny zabieg dla skór ze wskazaniem do peelingu chemicznego o niskim progu bólu. Program terapeutyczny będący alternatywą dla silnych w odczuciach zabiegów eksfoliacyjnych jak TCA, Płyn Jessnera czy wysoko stężony kwas salicylowy, rozwiązuje problemy skóry problematycznej i jednocześnie działa silnie eksfoliacyjnie. Efektywność porównywalna do mocnych peelingów chemicznych została osiągnięta poprzez synergiczne połączenie kwasu salicylowego [20%] z kwasem L-askorbinowym [15%] i retinoidami pochodzenia roślinnego oraz biologicznego.

Jest to idealny przykład zabiegu, w którym zamiast stosować wysokie stężenia kwasów, wprowadzono szerokie spektrum składników aktywnych, które w bezpieczny i kontrolowany sposób pozwalają uzyskać spektakularne  rezultaty w przypadku skóry uszkodzonej fotostarzeniem, zmianami trądzikowymi i potrądzikowymi jak również zmienionej przez utrwalone przebarwienia naskórkowe.

Fenomenem zabiegu jest dodanie do formuły kwasu salicylowego peptydu - Skinasensyl™ [2%]. Jest to tetrapeptyd oparty na innowacyjnym mechanizmie działania, dedykowany przede wszystkim skórze neurosensytywnej (bardzo wrażliwej na bodźce zewnętrzne). Zmniejsza on uwalnianie prozapalnych neuromediatorów powodując, że zabieg jest bardzo komfortowy dla skóry neurowrażliwej. Oznacza to, że również w przypadku terapii skór wyjątkowo wrażliwych możemy korzystać z dobrodziejstw jakie oferuje kwas salicylowy.

Uwielbiam ten zabieg za holistyczne podejście do problemów skóry. W dziesięciu etapach procedury zabiegowej znajdziemy aż 5 terapii specjalistycznych! Takiego składu nie znajdziemy w żadnym innym zabiegu na rynku.

Resurfacing enzymatyczny  zapewnia Mini Pumpkin Mask, natomiast  resurfacing antyoksydacyjno-enzymatyczny C Infusion Peel (uwielbiam!). Peeling chemiczny to wspomniany wcześniej Salicylic Acid Resurfacer. Kolejna terapia specjalistyczna to Retinol Solution [4%] oraz SkinBrite Solution.

Rezultatem terapii jest nie tylko złuszczanie, ale przede wszystkim poprawa struktury skóry, ograniczenie łojotoku oraz zwężenie ujść mieszków włosowo-łojowych. Rozjaśnieniu ulegają również głębokie przebarwienia, zarówno pozapalne, posłoneczne, jak i hormonalne. Taki zabieg znacząco ogranicza  występowanie zmian trądzikowych: zaskórników, krost, grudek, zmian zapalnych.

Podczas zabiegu można dodatkowo wykonać oczyszczanie, mezoterapię mikroigłową oraz delikatny masaż relaksacyjny. Podejście holistyczne powinno łączyć w sobie nie tylko terapię specjalistyczną, ale również rozpieszczać nasze zmysły i ciało.

Więcej informacji na temat Salicylic CA Bright Peel Dermaquest znajdziesz tutaj.